atramentowy śpiew
Może to gorączka? Może to są straty?
Od dziś nawet gołąb wiersze chce na raty.
Koniec już maniery. Nowe pióro w ręce.
Czy to koło życia zatrzyma się jeszcze?
Jak gałązka brzozy niczym bez najbielsza,
Wonna tak jak jaśmin... prosta, ale śpiewa.
Zatracenie
Taniec
Dźwięki
I zapachy
Czujesz smak poezji?
To ten słodki, czarny.
Pachnie orzechami,
Czuć ją jak powietrze.
Okrągła jak kwadrat
Otoczony we śnie.
Nowy rozdział piszę!
Inny styl otwieram!
Dziś długopis niesie tam gdzie i ptak ziewa.
Statek z tylu został.
Wodą idę boso.
-Dokąd idziesz siostro?
-Gdzie mnie skrzydła niosą.
Komentarze
Prześlij komentarz