Pozwól
Pozwól mi dotknąć twojej gładkiej szyi
By zdobyć choć na chwilę uczucie głowy na karku
Bo moje nędzne życie wisi jak na włosku
A ja nie umiem sam utrzymać swej psychiki.
Pozwól mi wziąć wiosło by wśród pomyj
By mieć nadzieję że moje truchło nie spłynie na dół
Bo pośród martwych ciał unosi się kostur
Który do mnie mówi że zostałem nikim.
Pozwól mi zdobyć choć trochę wiary
By móc walczyć z martwą nadzieją
Bo umysł płata mi straszliwe figle
Że Hades mi załatwił ekskluzywną lożę.
Pozwól mi mieć choćby małe koszary
By władać nad łąkami i zgniłą knieją
Bo chciałbym razem z tobą zdobywać te chwile
A nie pozwolić by twa dusza przeszła przez czarne morze.
Komentarze
Prześlij komentarz