Przesąd
W zabobony nie wierzyłam
To propagandy babcine
Lecz gdy ty się pojawiłeś
Wszystkie stały się prawdziwe
Ten podarek w urodziny
Piękny bukiet, sześciu róży
A to przecież dar specjalny
Na końcu życia podróży
Taka smutna, wracam nocą
Mocno gaz naciskam stopą
Czym ja życie przepłaciłam
Zabobonem czy głupotą?
To propagandy babcine
Lecz gdy ty się pojawiłeś
Wszystkie stały się prawdziwe
Ten podarek w urodziny
Piękny bukiet, sześciu róży
A to przecież dar specjalny
Na końcu życia podróży
Taka smutna, wracam nocą
Mocno gaz naciskam stopą
Czym ja życie przepłaciłam
Zabobonem czy głupotą?
Komentarze
Prześlij komentarz