List
Znalazłaś tę kartkę w mojej kieszeni
Jest cała zakrwawiona jak me ciało na ziemi
Łzy spływaja rozmazując litery i juchę
Już nastąpiło uwolnienie - od ciała oderwano duszę.
Nie płacz po mnie proszę bo i tak to nic nie zmieni
Ciało zostanie schowane niczym padlina w ziemi
Nie wkładaj mi złotówki do trumny - taka rada
Nie chcę płacić Charonowi , chcę nad brzegiem Styksu płakać.
Pewnie myślisz teraz czemu wyszło , tak a nie inaczej
Poprostu świat miał mnie dość , ja mu tego nie wybacze
Ludzie dorzucili jeszcze swego : tu nóż , tu kosa
To były bodźce po to bym zawołał Tanatosa.
Jeszcze jedno małe słowo : zakopcie mnie gdzieś w dole
Nie chcę żadnych pomników : uszanujcie moją wolę
Żadnych marszów żałobnych , żadnych wyznań wiary
Poprostu jak szary burek pragnę być zakopany.
Komentarze
Prześlij komentarz