Kropla
Spadam z nieba niczym pióro anioła
Wypchnęli mnie , niczym ze społeczeństwa
Lecę na szyję , na twarz , na ziemię
Mego krzyku nie słychać bo mam knebel w ustach.
Dlaczego ? Bo chciałem tylko zawołać
Iż brakuje w sercach odrobiny człowieczeństwa
Każdy sobie wrogiem , wszyscy tylko na skinienie
Będą chcieli twego bólu byś go widział w swoich lustrach.
Coraz bliżej ziemi a ja sam wylewam krople
Że nie miałem szans na to by wyprowadzić kontrę
Czekałem tylko na to aż ludzie zrobią comeback
I będą w pełni szczerzy a nie w połowie jak ombre
Uderzyłem w ziemię zostawiając krwawą kropkę
Na wędkę łowcy złapią kolejną małą płotkę
A ja nie będę miał szans by przekazać plotkę
"Nie bądź jak Oni i wyrzuć do śmieci gąbkę" .
Komentarze
Prześlij komentarz