LALKA
Mała lalka porcelanowa,
Była, żyła, kochała,
I był czuły chłopiec,
Tak młody, z sercem ze szkła,
I mówił, że kocha...
A tu ciemna mgła,
Jego słowa upadły w pustki kresu.
Zostało cierpienie i ból
przenikający jak światło księżyca o zmroku,
Patrzyła, mówiła, słuchała,cierpiała,
ale on jak ściana że szkła niby krucha,
a jednak twarda i zimna niczym lód.
Powiedział, że serce mu zbiła,
Na drobnych sto kawałków,
Ta drobna lalka z porcelany,
Tak krucha.
Lecz odrzekła, że nim ona zbiła serce,
On zbił lalkę.
Była, żyła, kochała,
I był czuły chłopiec,
Tak młody, z sercem ze szkła,
I mówił, że kocha...
A tu ciemna mgła,
Jego słowa upadły w pustki kresu.
Zostało cierpienie i ból
przenikający jak światło księżyca o zmroku,
Patrzyła, mówiła, słuchała,cierpiała,
ale on jak ściana że szkła niby krucha,
a jednak twarda i zimna niczym lód.
Powiedział, że serce mu zbiła,
Na drobnych sto kawałków,
Ta drobna lalka z porcelany,
Tak krucha.
Lecz odrzekła, że nim ona zbiła serce,
On zbił lalkę.
Komentarze
Prześlij komentarz