Lato
Jak opisać lato?
Bo to nie tylko kilka
kartek z kalendarza.
Bez wątpienia, to pora roku,
Ale to wyjaśnienie
To chyba za mało,
Więc zbliżę ku niemu oko.
Widzę
Gwiazdy
W bezchmurną noc sierpniową,
Rzekę zakładającą
Codzień sukienkę nową,
Dostrzegam sarny
Zwinnie mijaje pnie drzew.
Słyszę
Odgłosy mew,
Które tak chętne są rozmawiać
Z szumem morza.
W tym miejskim tłumie,
ja posłucham świerszczy
koncertujących wśród zboża.
Czuję
Zapach po deszczu,
Jabłoni przy drodze.
Tak przyjemny
Wiatr we włosach,
Że nikt uwierzyć nie może,
Iż pora jesienno-zimowa
Czeka przy rogu.
A ja z uśmiechem
okradam porzeczkę,
Dziękując Bogu
za tę szczęścia garsteczkę.
Bo to nie tylko kilka
kartek z kalendarza.
Bez wątpienia, to pora roku,
Ale to wyjaśnienie
To chyba za mało,
Więc zbliżę ku niemu oko.
Widzę
Gwiazdy
W bezchmurną noc sierpniową,
Rzekę zakładającą
Codzień sukienkę nową,
Dostrzegam sarny
Zwinnie mijaje pnie drzew.
Słyszę
Odgłosy mew,
Które tak chętne są rozmawiać
Z szumem morza.
W tym miejskim tłumie,
ja posłucham świerszczy
koncertujących wśród zboża.
Czuję
Zapach po deszczu,
Jabłoni przy drodze.
Tak przyjemny
Wiatr we włosach,
Że nikt uwierzyć nie może,
Iż pora jesienno-zimowa
Czeka przy rogu.
A ja z uśmiechem
okradam porzeczkę,
Dziękując Bogu
za tę szczęścia garsteczkę.
Komentarze
Prześlij komentarz