Łza Świetego Wawrzyńca
Spłynęła na Ziemię
Między nieruchomymi
Kryształami żyrandolu
Na błekitnym firmamencie.
Srebrna łza Świętego,
Cicha jak srebrny posąg,
Ubrana w złotą biel,
Spadła gdzie ogień żarzy,
By ugasić go sobą.
Tłumy ludzkich oczu
Sięgały po nią tej nocy,
By podziwiać blask
Zrodzony w łonie Abrahama.
Kiedyś na błękitnej kuli
Szara łza człowieka,
Cicha jak szara mysz,
Ubrana w płaszcz męczeństwa.
Nikt jej nie widział,
Gdy na Via Tiburtina
Spłynęła do Nieba.
Między nieruchomymi
Kryształami żyrandolu
Na błekitnym firmamencie.
Srebrna łza Świętego,
Cicha jak srebrny posąg,
Ubrana w złotą biel,
Spadła gdzie ogień żarzy,
By ugasić go sobą.
Tłumy ludzkich oczu
Sięgały po nią tej nocy,
By podziwiać blask
Zrodzony w łonie Abrahama.
Kiedyś na błękitnej kuli
Szara łza człowieka,
Cicha jak szara mysz,
Ubrana w płaszcz męczeństwa.
Nikt jej nie widział,
Gdy na Via Tiburtina
Spłynęła do Nieba.
Komentarze
Prześlij komentarz