Do A.
Me wszystkie nadzieje konają.
Nie odzyskam już tamtej dziewczyny.
Twa niewinność gra z losem w karty.
Lubi oszukiwać, jest tak sprytna i przebiegła.
Na szczęście gdzieś tam, w samym środku.
Kryję się cień tamtej dziewczyny.
Okaż mi, swe cierpienie.
Odbudujmy nasze sumienie.
Wyjmę drzazgi Twe, tylko nie dręcz mnie.
Pokaż mi odrobinę szacunku, wzajemnego szacunku.
Chcę Cię nocą tulić, chcę Cię tulić.
Dla siebie mieć.
Chciałbym zsynchronizować się docześnie.
Czy Ty też zsynchronizujesz się ze mną wiecznie?
Jak to jest płakać, gdy nikt inny nie cierpi.
Jak to jest szarością się stawać, gdy nikt już nie potrafi miłością obdarzać.
Przyjdź do mnie, odsłoń się.
Pokaż oszronione ciało swe.
Wiem, że mogę ufać Ci.
Chcę jedynie, abyś dojrzała.
Mamy swe unikalne potrzeby, nasze potrzeby.
Chciałbym zsynchronizować nasze serca, własne serca.
Okaż mi odrobinę szacunku, szacunku.
Chcę zagoić się jak Twe rany.
Goją się na widoku dnia.
Nie potrafię Cię już krzywdzić.
Dlaczego więc Ty krzywdzisz mnie?
10.12.2018
Nie odzyskam już tamtej dziewczyny.
Twa niewinność gra z losem w karty.
Lubi oszukiwać, jest tak sprytna i przebiegła.
Na szczęście gdzieś tam, w samym środku.
Kryję się cień tamtej dziewczyny.
Okaż mi, swe cierpienie.
Odbudujmy nasze sumienie.
Wyjmę drzazgi Twe, tylko nie dręcz mnie.
Pokaż mi odrobinę szacunku, wzajemnego szacunku.
Chcę Cię nocą tulić, chcę Cię tulić.
Dla siebie mieć.
Chciałbym zsynchronizować się docześnie.
Czy Ty też zsynchronizujesz się ze mną wiecznie?
Jak to jest płakać, gdy nikt inny nie cierpi.
Jak to jest szarością się stawać, gdy nikt już nie potrafi miłością obdarzać.
Przyjdź do mnie, odsłoń się.
Pokaż oszronione ciało swe.
Wiem, że mogę ufać Ci.
Chcę jedynie, abyś dojrzała.
Mamy swe unikalne potrzeby, nasze potrzeby.
Chciałbym zsynchronizować nasze serca, własne serca.
Okaż mi odrobinę szacunku, szacunku.
Chcę zagoić się jak Twe rany.
Goją się na widoku dnia.
Nie potrafię Cię już krzywdzić.
Dlaczego więc Ty krzywdzisz mnie?
10.12.2018

Komentarze
Prześlij komentarz