Może to ja zawiodłam?
Może to ja zawiodłam?
Chroniłam twoje serce skazane na upadek,
Ale nagle ktoś je ukradł.
To na pewno nie przypadek,
Bo ucieka winien śladem wyznaczonym przez łzy.
Może to ja zawiodłam?
Nie chciałam się obudzić z pięknego snu,
W którym król całuje żebraczkę.
To na pewno nie przypadek,
Bo żebraczka zrozumiała, że wciąż jest.
Może to ja zawiodłam?
Uparcie pouczałam cię radą z głębi serca,
Ale ty nie chciałeś słuchać.
To na pewno nie przypadek,
Bo te rady uchroniłby cię przed tym co już jest.
Może to ja zawiodłam?
Wciąż dążyłam do wolności która świata domem jest,
Lecz zbłądziłam w drodze.
To na pewno nie przypadek,
Bo ta wolność się zmieniła wolnym nie był kto nim jest.
Może to ja zawiodłam?
Zaufałam podłym ludziom którzy wciąż ranili mnie,
Ale stoję i do siebie nie mogę wejść.
To na pewno nie przypadek,
Bo do siebie chyba ludziom dałam ostatni klucz.
Chroniłam twoje serce skazane na upadek,
Ale nagle ktoś je ukradł.
To na pewno nie przypadek,
Bo ucieka winien śladem wyznaczonym przez łzy.
Może to ja zawiodłam?
Nie chciałam się obudzić z pięknego snu,
W którym król całuje żebraczkę.
To na pewno nie przypadek,
Bo żebraczka zrozumiała, że wciąż jest.
Może to ja zawiodłam?
Uparcie pouczałam cię radą z głębi serca,
Ale ty nie chciałeś słuchać.
To na pewno nie przypadek,
Bo te rady uchroniłby cię przed tym co już jest.
Może to ja zawiodłam?
Wciąż dążyłam do wolności która świata domem jest,
Lecz zbłądziłam w drodze.
To na pewno nie przypadek,
Bo ta wolność się zmieniła wolnym nie był kto nim jest.
Może to ja zawiodłam?
Zaufałam podłym ludziom którzy wciąż ranili mnie,
Ale stoję i do siebie nie mogę wejść.
To na pewno nie przypadek,
Bo do siebie chyba ludziom dałam ostatni klucz.
Komentarze
Prześlij komentarz