Łabędzie Serca
Zalew, potok ludzkich myśli, gniewnych spojrzeń i niedojrzałych trosk.
Ludzie, czemuś nieżywi?
Gdzie Wasza łaska, do brata miłosierdzie, gdzie współczucie wasze jest?
Umiłuj mnie, jako swą duszę.
Chcę być potomkiem Twym.
Jak ostatni płatek śniegu, w mroźną zimę.
Przychodzę zawsze nieproszony.
W baśniowych snach, które zwykłaś nazywać koszmarami.
Umiłuj mnie, chcę w Tobie duchem być.
Pomostem na rwącej rzece.
To ostatni list, miłość częstunkiem poetów.
Nie mi jest dane dzielić się nią.
Jedynie ma nadzieja, woła cicho 'wracaj'.
Bądź mi dowodem wdzięczności.
Jedynie Ty byłaś łaskawa w swych darach.
Ludzie, czemuś nieżywi?
Gdzie Wasza łaska, do brata miłosierdzie, gdzie współczucie wasze jest?
Umiłuj mnie, jako swą duszę.
Chcę być potomkiem Twym.
Jak ostatni płatek śniegu, w mroźną zimę.
Przychodzę zawsze nieproszony.
W baśniowych snach, które zwykłaś nazywać koszmarami.
Umiłuj mnie, chcę w Tobie duchem być.
Pomostem na rwącej rzece.
To ostatni list, miłość częstunkiem poetów.
Nie mi jest dane dzielić się nią.
Jedynie ma nadzieja, woła cicho 'wracaj'.
Bądź mi dowodem wdzięczności.
Jedynie Ty byłaś łaskawa w swych darach.
Komentarze
Prześlij komentarz