"Jest jedna rzecz, której nie mogę zaprzeczyć- to nie jest pożegnanie"


Kobieta:
Pociąg już odjeżdża
Żal tuli me serce.
Widzę chwile szczęście
Teraz chcę ich więcej.

Mężczyzna:
Kule uderzały.
Zawsze Cię chroniłem.
Jak obronna tarcza
Ich barierą byłem.
Zapisany moment...

Kobieta:
Widzę go oczami.
Lasu środek, sami
Idąc do polany.
Wtedy całowałeś
Moje usta wiernie.
To tam obiecałeś,
Że będziemy wiecznie.

Mężczyzna:
Wtedy zrozumiałem
Prawdziwe oblicze.
Moja wojowniczka.
Zalet nie wyliczę.

Kobieta:
Wcześniej Cię nie znałam.
Od mężczyzn stroniłam.
Niczym klucz do zamku
Miłość się zjawiła.

Mężczyzna:
Jesteś taka piękna.
Sprawdziłem ustami.
Kształty twe z pamięci
Rysuję palcami.
Zapach Twoich włosów...
W nim się zadużyłem.
Niczym woń od wrzosu
Gdzie się urodziłem.
Oczy tak głębokie,
Że jestem w nich cały,
Pokazują ogień,
Mówią co poznały.
Choć nie powiedziałaś
Do mnie ani słowa,
Twe oczy nie kłamią.
W nich jest prawda goła.

Kobieta:
Tak niespodziewanie
Zabrałeś mi oddech.
Zabrałeś czas cały.
Jesień, zimę, wiosnę.
Mój rok się zatrzymał
Na tym końcu lata,
Na tych łanach zboża,
Na tym stogu siana.
To wtedy emocje
Sięgnęły zenitu.
Nie ograniczeni
Od nocy do świtu.

Mężczyzna:
Pamiętasz też może
O co Cię prosiłem?

Kobieta:
"By świat mnie nie złapał.
Bym była motylem."
Powiedziałam na to...

Mężczyzna:
"Tylko z Tobą mogę
Osiągnąć aż tyle."

Kobieta:
Świat nas nie zatrzymał,
Pokazał kolory.
Dał nowe doznania.
Szumiały nam bory.
I pamiętasz? Wtedy
Nie dałeś imienia.
Powiedziałeś żeś jest
Mój mąż z przeznaczenia.

Mężczyzna:
Tak pamiętam, szczerze
Jak bardzo się śmiałaś.
Przedstawiłaś
"Zguba, nadzieja i chluba".
Wszystko było prawdą.
Ty tym wszystkim jesteś.
Ty moją ozdobą,
Ucieczką i sercem.

Kobieta:
Serce mi ukradłeś.
Czemu nie chcesz oddać?
Mąż mojego życia.
Musisz mi się poddać.

Mężczyzna:
Oddam Ci się cały,
Powiedz tylko "proszę".
Wtul się w me ramiona,
Wygodnie odpoczniesz.

Kobieta:
Nie chcę odpoczywać.
Chcę chłonąć garściami
Miłość mego życia
Błądzącą szlakami.
Mężczyzna:
Z Tobą ja nie błądzę.
Idę naszą drogą.
Czemu mnie wyśmiewasz?
Inni już to robią.

Mężczyzna:
Kocham gdy się złościsz.
Kocham Cię przepraszać.
Kocham Cię przytulać
I do domu wracać.

Kobieta:
Miłość ta poetkę
Ze mnie uczyniła.
Lirykami będę
Do Ciebie mówiła.

Mężczyzna:
Mów do mnie jak zechcesz.
Krzycz wciąż dookoła.
Całuj na dobranoc.
W kieszeń mą dłoń chowaj.

Kobieta:
Gdy Cię kiedyś złapię
Nie puszczę Cię wcale.

Mężczyzna:
Nigdy mnie nie puszczaj
Wskaż mi cel słowami.

Kobieta:
Pociąg już się zbliża!
Słyszysz to dudnienie?
Nie wiem czy to pociąg,
Czy serca dzwonienie.
Nie chcę Cię zostawiać!

Mężczyzna:
Wrócę Moja Miła.

Kobieta:
Będę tu czekała,
W samotności śniła.

Mężczyzna:
Będę Ci codziennie
Dzień mój opowiadał.

Kobieta:
Będę Cię słuchała,
Z telefonem żyła...
Tuż przy uchu.

Mężczyzna:
Muszę iść Kochanie.
Razem bądźmy dzielni!

(Całuje i wsiada.
Łzy im po policzkach
Obojgu spływają.
Usta tylko "Kocham Cię"
Nieme powtarzają.
Pożegnanie)

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty