Miłość wojną jest!


Kto powiedział ci aż tyle, że w twym wnętrzu runął świat?
Przyjaciele się zgubili. Czy w ogóle byli?
Patrz, to jest ich wrak?

Pocałunki to za dużo, uścisk jednak muszę dać.
Choć otwarte drzwi na oścież,
Sam i zakochany w mrozie muszę stać!

Tylko nie mów, że nie powiedziałem ci:

Zawsze wiedziałem – pocałunki ranią,
A miłość miesza się z czerwoną krwią,
W uczuciu bliscy chociaż tak dalecy.
Co z tym począć? Co?
I my – nie idealni, nożem poranieni,
Z blizn teraz tworzy się wspólnota serc.
Nie, nie przysięgnę, ale kocham wiecznie
I chociaż bardzo cierpię – miłość wojną jest!
Wiedziałem – pocałunki ranią,
Każdy umrze sam!

Dla mnie miłość zawsze wygra!
Chociaż boli, cudem jest.
Dzisiaj walka się nasila, ofiara nie miła.
Dzisiaj bić się mam!

Tyle razy już udowadniałem, że:

Twoje uściski były najważniejsze,
Że twoje usta teraz poznać chcę,
Że wiele dzieli chociaż łączy wiele.
Czemu nie mam cię?
I nie, nie będę mówił, że zepsułaś wszystko,
To przecież tylko świata wina jest.
Choć nie mam wiele, tobie oddam wszystko,
To jest gra o szczęście – miłość wojną jest!
Wiedziałem – pocałunki ranią
Teraz umrę sam!

Wygrałbym tę wojnę, aby udowodnić
Powiedz tylko
„Chcę z tobą iść”
Z Tobą iść!
Wygrałbym tę wojnę, aby udowodnić
Choćby wszystkim ludziom
Że cię mam
Szczęście mam!
Nigdy nie prosiłem przecież o zbyt wiele,
Błagam nie zapomnij mnie!

Ale ja :

Zawsze mówiłem – puste słowa kłamią,
A tylko blizny złączą uczuć świat.
W miłości nigdy nie ma eksperta,
Każdy krwawi sam!
Więc ja nie będę obiecywał – zbędne słowa,
Dowód miłości na twe usta dam.
Choć pocałunek zrani jeszcze mocniej,
Ja nie pożałuję, swoją wartość znam!
Znając już szanse powodzenia,
Daj mi jakiś znak!

Komentarze

Popularne posty