2018
Rany zabierze wiatr słów.
Słowa odejdą w głębinę.
Dziś rodzi się wewnętrzne dziecko.
Choćmy przytuluć dziecinę!
A mówią "młodzi dorośli".
Zabawki coraz to nowe.
Wewnętrzne dziecko dorasta,
Dorasta, a wiecznie młode.
Pytań jest coraz więcej,
Coraz mniej chcą Ci powiedzieć.
Gonisz. Gonisz za wiatrem,
A wiatr się w bezradność zmieni.
Jak cztery są świata strony,
Tak cztery są pory roku.
Jak "cztery "- symbol nadziei,
Rok cały niesie niepokój.
Niczym na budzie Ziemi.
Prawie jak tusz padający.
Sennym my krzesłem zwolnieni
Na króla boso idziemy!
Żegnaj roku!
Słowa odejdą w głębinę.
Dziś rodzi się wewnętrzne dziecko.
Choćmy przytuluć dziecinę!
A mówią "młodzi dorośli".
Zabawki coraz to nowe.
Wewnętrzne dziecko dorasta,
Dorasta, a wiecznie młode.
Pytań jest coraz więcej,
Coraz mniej chcą Ci powiedzieć.
Gonisz. Gonisz za wiatrem,
A wiatr się w bezradność zmieni.
Jak cztery są świata strony,
Tak cztery są pory roku.
Jak "cztery "- symbol nadziei,
Rok cały niesie niepokój.
Niczym na budzie Ziemi.
Prawie jak tusz padający.
Sennym my krzesłem zwolnieni
Na króla boso idziemy!
Żegnaj roku!
Komentarze
Prześlij komentarz