Rozmowa kochanków 2


Kochanek:

Jak się masz?
Już od dawna nie wiem co to „być”.
Mówili –„nie poddała się”,
Wiedziałem, że tak miałaś żyć.


Kochanka:

Jest okay.
Tak cieszę się, bo widzę Cię.
Za każdym razem lepiej szło
I świat pokazał inną z dróg.


Kochanek:

Co my robimy?


Kochanka:

Po co te słowa?
Serce ukryte
Lecz słyszę – woła!


Kochanek:

To pewne,
Zupełnie martwi, na tym morzu,
Wołam!
Straciłem rozum, w niebie moja głowa.
Ja nie porzuciłem Cię.


Kochanka:

Przepraszam,
Nie wysłuchałam Ciebie wcześniej,
Błagam,
Pomocy, tonę w swoich słowach!
Powiedz, co zdarzyło się?
Muszę prawdę poznać, wiedz.



Kochanek:

U mnie źle.
Los krętą drogą karze  iść.
Bez Ciebie mi brakuje siły,
Twój uśmiech mnie ładuje dziś.


Kochanka:

Czemu nie razem?
Co zrobiliśmy?
Świat dał nam grę, a my przegraliśmy. 


Kochanek:

Więc teraz,
Trzeba zbierać kawałki,
Dumę schować.
Serce otwarte, na Twe serce,
Wołam!
Nie skreślaj ponownie mnie!


Kochanka:

Nie wołaj,
Powiedz na ucho i me serce schowaj.
Będzie trudno,
Lepszy świat, gdy Cię blisko siebie mam.

Komentarze

Popularne posty