Nie skazałam Cię na upadek

Nie pożegnam się choć dzisiaj
Zbliża się już do mnie noc ciemna
Odległość to zawsze problem jest
Oddziela nas morze
Ale zawsze w snach biegnę do Ciebie
Wiem że tam Cię znajdę
Taka mała rzecz ukoi myśli
Da spokojnie zasnąć mi

Gdybym była wiatrem
Zabrałabym Cię prosto do nieba
Przeciw światu
I nie upadłbyś
Lecisz na skrzydłach mych

Nie pożegnam Cię wiedz
Ta przygoda właśnie się zaczyna
Zbyt dużo gadania
Analizy już przeprowadzili inni
Strzegę Twego światła
On nawet w burzy nie chce zgasnąć
Choć przed nami sztorm
Na moich skrzydłach nigdy nie poddamy się

Nie jestem wiatrem
Lecz daję Ci moje małe niebo
Przeciw światu
Niosąc cenny skarb
Zawsze ochronię cię

Nie jesteś nigdy sam
Drogę znam
Pokonam cały świat
Abyś żył

Nie pożegnam ludzi których dobrze znałam
Zrobię to co chcę i to co muszę
Wszystko Ci oddałam
Krzyk zabiera morze
Z ciałem zrób co zechcesz
Do utraty sił broniłam krwi
Teraz spokojnie zasnę

Teraz jestem wiatrem
Przynoszę Ci skrawek nieba
Przeciw światu
Możesz pewnie iść
Zawsze pomogę Ci

Komentarze

Popularne posty