Mama
Moja mama...
Co mogę powiedzieć o niej?
Jest wspaniała!-
Powiem najskromniej.
Mogę o niej powiedzieć - Poetka,
Bo Ona inaczej na nasz świat zerka.
Jej oczy to nieba zwierciadło.
To ono jesienią blask słońca skradło.
To ono mimo kłopotów
Łzy potrafi odłożyć na potem.
Nie zabierze mnie w podróż samolotem
Do Australii albo Azji,
My polecimy dywanem
Na wyspę pełną fantazji
I chociaż świat da mi wiele
Skarbów, klejnotów
To Ona będzie największym.
Ona dała mi życie,
Kocha mnie całym sercem.
Co mogę powiedzieć o niej?
Jest wspaniała!-
Powiem najskromniej.
Mogę o niej powiedzieć - Poetka,
Bo Ona inaczej na nasz świat zerka.
Jej oczy to nieba zwierciadło.
To ono jesienią blask słońca skradło.
To ono mimo kłopotów
Łzy potrafi odłożyć na potem.
Nie zabierze mnie w podróż samolotem
Do Australii albo Azji,
My polecimy dywanem
Na wyspę pełną fantazji
I chociaż świat da mi wiele
Skarbów, klejnotów
To Ona będzie największym.
Ona dała mi życie,
Kocha mnie całym sercem.
Komentarze
Prześlij komentarz