Perła

Zanim w karny płaszcz zostanę odziany
Wezmę w płuca Twój gniew
Spowić los mych przodków
Połykając pereł sznur


Kiedy przemawia, spada na mnie ciepły deszcz
Chodzę lasem, krętymi ścieżkami
Wyryłem w drzewie świetlistą dziuplę
Kryjąc pereł sznur
Co byś mógł wzywać mnie


Tyś co cierniem godzić kiedyś chciał
I co zło zesłałeś na lądy me
Szlaki przybrudzone nieczystą krwią
Zapomniałem gdzie Dom mój


List pisany eteryczną czcionką
Dziś ku mym stópkom rzucony
Co przetrwać wieki, ugrzązł w barokowym marzeniu
Zgubiony w rozpaczy, magnetyzmu tej nirwany


W sidła złapany
Odziany w karną szatę
Dziś mych dni koniec winny nadejść
Księżyc mnie otacza swym chłodem
I zapomniałem gdzie dom mój


09 VI 2018

Komentarze

Popularne posty