Pierwsze litery, które drażnią poetów XXI wieku
Wielu z nas na tym świecie
Smutno powłóczy nogami
Po gumolicie zwątpienia
Ósmego cudu świata szukamy
Łamać chcemy konwencję
Czekamy na niemożliwe
Zenit jest tak daleko
Eliptycznymi ruchami muskamy
Skórę na swych nagich ramionach
Na zegar spoglądamy smutno
Apetycznie słuchając tykania
Dlaczego nie potrafimy
Ekierką wyznaczyć drogi zamiast
Kadarkę nalewać do kieliszka
Artystami będąc wolimy
Drążyć temat jak kropla skałę
Epifanii szybkiej pragnąc
Nikt nas nie rozumie
Ciągnie się los w koło i w koło
Jabłonie na wiosnę zakwitną
A my wciąż będziemy pisać wiersze
Komentarze
Prześlij komentarz