11 Listopada

Miłość fałszywa, ubrana w kwiatki, przyozdobiona pieśniami, z których kłamstwo spływa.
Modlisz się wciąż i pytasz 'dlaczego?' Boga, do którego miłość wyssałeś z piersi matki, na której się Twój ojciec wyżywał.
Spożyte są Twe szyki przez krwiożerczą bestię, nie zaznało serce miłości Zbawiciela, obojętność serca tu nie żywa.
A dziś zamiast pod krzyżem stać i orła pod sercem nosić.
Zacznij o pokój na świecie Boga swego prosić.
I naucz się kochać samego siebie.

Komentarze

Popularne posty