Narodziny Wenus
Budzisz mnie pocałunkiem morskiej piany
Zwracam ku twojej twarzy swoje oczy
I wysyłam pocztowego gołębia uśmiechu
Czuję się każdego ranka jak Afrodyta
Zradzam się na nowo i od nowa
W muszli wyściełanej miękką pościelą
Pachnie tu ambrozją, spijam ją z twych ust
Przygryzam twoją wargę malinową
Pozostaw na mym ciele nowe galaktyki
Przesuń opuszkami palców po skórze
Wenus narodziła się naga i ty również
Obnażasz moje ciało i uczucia
Z warstw gryzących materiałów
Z niechcianego lęku, smutku i wstydu
Komentarze
Prześlij komentarz