Nie Lubię Patrzeć W Lustro
Nie lubię patrzeć w lustro.
Nie lubię w fałsz obrastać.
Kłamstwem swoją duszę karmić.
Serce ludzkim gniewem ozdabiać.
Nie lubię też na sofie swojej siedząc,
Patrzeć w sufit się i boga przeraźliwie pytać, 'Jak to jest'?
Jak to jest, że życie moim wrogiem.
Jak to jest, że hańba mym narodem.
Jak żyję mi się w krainie, w której przed własnym sobą się kryję.
Zniknę, splamię krwią zwoje historii.
I przeminę, jak brud, jak śmieć, jak nicość.
Bo nie lubię, nie lubię patrzeć w lustro.
Nie lubię w fałsz obrastać.
Kłamstwem swoją duszę karmić.
Serce ludzkim gniewem ozdabiać.
Nie lubię też na sofie swojej siedząc,
Patrzeć w sufit się i boga przeraźliwie pytać, 'Jak to jest'?
Jak to jest, że życie moim wrogiem.
Jak to jest, że hańba mym narodem.
Jak żyję mi się w krainie, w której przed własnym sobą się kryję.
Zniknę, splamię krwią zwoje historii.
I przeminę, jak brud, jak śmieć, jak nicość.
Bo nie lubię, nie lubię patrzeć w lustro.
Komentarze
Prześlij komentarz