Kto Będzie Pił Jego Krew...
Kielich pełen krwi Twojej.
Kielich trunku mocy nieznanej.
Spożywam Ciało Twoje i duszę się złem.
Żyjąc w kłamstwie, łatwiej stronić od Boga.
A może ten najwyższy nie istnieje?
Uciekam się do książek i nauk, choć i tak wierzę jedynie w to co w sercu.
Rozgrzeszenie wzbudza jedynie szczery żal, wbij sztylet w me serce.
Me życie nie wpasowuje się w boski plan.
Kielich pełen krwi Twojej.
Kielich pełen zagadek.
Nie upoję się trunkiem nieznanym.
Nie padnę tu trupem.
Z początku to było łatwe.
Tak nieznane, a jednocześnie pożądane.
Z mojej miłości wyrósł cierń, stałem się grzesznikiem.
Jedynym mym pocieszycielem jest Szatan.
Grzech stawał się przyjemnością.
A ja jak brud pod paznokciem, wyzbywałem się Ciebie.
Kielich pełen trunku Twojego, kielich pełen alkoholu.
Twój trunek dziś odstawiam.
I spalam księgą Twą, choć duszę się tym dymem.
Komentarze
Prześlij komentarz