Sztuka Pocałunków
Dotyk twój, najświętszy sakrament.
A pośród tego ja.
Chłodna jak nieczysty głaz.
Porcelanowa twarz, o której poliki opierałeś się nocami.
Brudziłam nieskazitelność Twą, wiecznie potępiona i nieczuła.
Żadnego ciepła przy Twym ramieniu, tylko nieustający czas.
Przytul mnie ostatni raz, chcę poczuć ciepło Twe. W mej niezagojonej pustce. Ukochany mój, połóż przy mnie się. Wąchaj włosy me i o lata oddal śmierć. Przytul mnie ostatni raz, chcę poczuć ciepło Twe. W mej niezagojonej pustce. Oswój dotykiem dwóch ciał. Niech stykają się granice, w połączeniu tak doskonałym. Nie przerywaj więzi tej. Pozwól zbierać cząsteczki me. Twa dusza jest podłogą.
Na której leżę jak rozbite szkło.
~ Gaudenty
Brudziłam nieskazitelność Twą, wiecznie potępiona i nieczuła.
Żadnego ciepła przy Twym ramieniu, tylko nieustający czas.
Przytul mnie ostatni raz, chcę poczuć ciepło Twe. W mej niezagojonej pustce. Ukochany mój, połóż przy mnie się. Wąchaj włosy me i o lata oddal śmierć. Przytul mnie ostatni raz, chcę poczuć ciepło Twe. W mej niezagojonej pustce. Oswój dotykiem dwóch ciał. Niech stykają się granice, w połączeniu tak doskonałym. Nie przerywaj więzi tej. Pozwól zbierać cząsteczki me. Twa dusza jest podłogą.
Na której leżę jak rozbite szkło.
~ Gaudenty
Komentarze
Prześlij komentarz