Czy jesień śpiewa tylko smutne piosenki? Czyli o tym co składa się na jej urok.
Myślę, że dla większości, jesień nie jest ulubioną porą roku. Łączy się ona z obniżeniem temperatury, częstymi deszczami i coraz krótszym dniem. Czasem pobadamy w stan ciągłej melancholii, a nasze istnienie zamienia się w jedną, długą, smutną piosenkę. Ale czy na pewno musi tak być?
Pewnego wieczoru, gdy wracałam do domu, zastanawiałam się: „Czemu jest już tak ciemno?!” No i wiem czemu oczywiście, ale nie mam o to żalu, bo jeśli mam być szczera - Ja lubię jesień.
Wydaje mi się, że to właśnie ona uświadamia mi, iż życie nie składa się tylko z tych jasnych i poukładanych chwil, ale przychodzą także te przepełnione mrokiem. Zdarza się , że dużo rzeczy nam się nie chce, wolelibyśmy schować się pod ciepłym, bezpiecznym płaszczem kołdry, uciec od tułaczki, którą jest codzienna rutyna. Przerastają nas nasze obowiązki, chociaż nie jesteśmy żadnymi leniuchami. Te jesienne deszczowe i szare dni, z każdym nowym świtem uczą mnie przezwyciężać to co trudne i iść dalej, nawet jeśli ta droga będzie pełna kałuż
i błota - pójdę nią!
Po drugie, czy ktoś widział te wspaniałe, kolorowe drzewa, tę intensywną czerwień ich koron albo jak cudownie na ulicy wirują opadłe już liście? Dla takich widoków warto pobrudzić buty. Ba! Warto całemu się w nim wytarzać i nauczyć tańczyć w deszczu.
Życie nie jest bowiem takie szare jak nam się wydaję, trzeba dostrzec jego urok. Urokiem jesieni jest...
To wszystko co się z nią wiąże.

Komentarze
Prześlij komentarz